sobota, 31 października 2015

Orientalne muffinki z yerba mate

Moja umiejętność organizowania sobie czasu leży i kwiczy. Definitywnie.
Na szczęście raz za kiedy nadarza się okazja, żeby robić to, co chcę, a nie to, co muszę. Od jakiegoś czasu chodziły za mną muffinki. Ostatni raz robiłam je pod koniec sierpnia, więc już najwyższa pora na ponowne wycinanie pseudopapilotek z papieru do pieczenia. Klasyczny wypiek z czekoladą odpadł na samym początku, bo endorfiny w postaci ciemnych kostek wychodzą mi już bokiem - gorzka czekolada najlepszą przyjaciółką przed sprawdzianami. Zaczęłam szukać czegoś ciekawego, natrafiłam na muffiny z herbatą matcha, której nie mam. Pomysł jednak podłapałam i po przeszukaniu pudełka z herbatami zdecydowałam się na yerba mate. Posiadam odmianę z dodatkiem gruszki i jabłka, które przełamują charakterystyczną goryczkę, aczkolwiek można użyć po prostu klasycznej i zwiększyć ilość miodu.
Yerba w połączeniu z imbirem jest czymś, czego koniecznie musicie spróbować!



 Przy okazji podsyłam Wam utwór, którego słucham zapętlonego od samego rana. To naprawdę uzależnienie.

 Składniki:
2 szkl. mąki pszennej
2 jaja
Szklanka mleka
Łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
Pół szklanki brązowego cukru
Łyżka miodu (najlepiej gryczanego)
3/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki roztopionego masła
3 łyżeczki yerba mate
Duża garść kandyzowanego imbiru
Sezam do posypania

Piekarnik nastawić na 180'C. Yerba mate zmielić na proszek i wraz z drobno posiekanym imbirem wymieszać z suchymi składnikami. Osobno połączyć mokre, a następnie wlać je do suchych. Niedbale wymieszać - grudki są nawet wskazane! Przekładać do papilotek, nakładając ciasto do 2/3 ich wysokości. Posypać sezamem. Piec 20-25 minut do suchego patyczka.



3 komentarze:

  1. ale czy ta yerba mate jest w ogóle wyczuwalna? :) 3 łyżeczki to niewiele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie, ale jest! Nie chciałam, by muffinki były bardzo intensywne.

      Usuń
  2. Mam poważne podejrzenia, że czytasz mi w myślach zza pleców na angielskim. Od jakiegoś czasu poluję na matchę I właśnie w tym tygodniu miała być ona dostarczona do sklepu, ale nie mam czasu, żeby się tam wybrać. Zastanawiałam się, jakie ciasto wyszłoby z inną herbatą, na przykład z zapomnianą przez domowników yerbą, a tu taki wpis! Matchę I tak kupię, bo chcę zrobić lody, ale do ciacha użyję yerby. Dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń