niedziela, 10 maja 2015

Początek.

    Nigdy nie myślałam, że znajdę w kuchni swój kąt. Na śniadanie zwykle jadłam płatki z mlekiem, na podwieczorek czekoladę, na kolację kanapki z serem i wędliną. Zero wysiłku, zero kreatywności. Kulinarna nuda, której w końcu miałam dość.
    Wzięłam sprawy i składniki w swoje ręce. Zaczęłam mieszać, kroić, piec, smażyć, gotować, miksować... I poczułam, że jestem w domu. Dwie lewe ręce zaczęły współpracować, a efekty tejże współpracy będziecie mogli zobaczyć właśnie tutaj. Mam słabość do owoców, nabiału i kwiatów. Przepadam również za wszelkimi produktami wegańskimi, choć nawet wegetarianką nie jestem, bo kurczaka mogłabym jeść codziennie.
    Tak więc... kuchcenie czas zacząć!

1 komentarz:

  1. Omg, prawie jakbym widziała siebie z tym jedzeniem XD
    Zapowiada się ciekawie, więc czekam na więcej! ^^
    Powodzenia!~

    OdpowiedzUsuń